Mój cel w odchudzaniu? Na pewno nie skóra osadzona na samych kościach. Od mojej 'metamorfozy' oczekuję dobrego samopoczucia, zdrowego ciała - w końcu w zdrowym ciele zdrowy duch! Będę obserwować swoją wagę, pamiętając co się dzieję, kiedy rozpoczyna się ćwiczenia, mam na myśli przyrost tkanki mięśniowej oraz będę mierzyć poszczególne partie swojego ciała. Czekam z niecierpliwością, aż uśmiech, spowodowany efektami, znów pojawi się na mojej twarzy!
PS. Co do uśmiechu, to mam zamiar przeprowadzić pewien eksperyment, ale o jego wynikach powiadomię Was za dwa tygodnie.
